Nigdy
nie myślałam
nad śmiercią. No ale nie ma co się dziwić. Przecież mam dopiero
16 lat. Mineły dwa miesiące odkąd moje życie diametralnie się
zmieniło. Czy było warto? Napewno. W końcu znalazłam prawdziwą
miłość. I własnie teraz muszę zginąć żeby moja miłosć mogła
zyć. Boję sie o niego. Mam nadzieję, że się nie załamie i że
nie bedzie szukał zemsty. Czekanie na morderce nie jest przyjemne.
Nie dlatego, że wiem że zginę tylko dlatego że teraz jestem sama
z moimi myślami i łzy momentalnie wypełniają moje oczy. Dlaczego
nie może być tak jak do niedawna? Kiedy byłam szczęsliwa. Słyszę
trzask i wiem, że już czas. Wiem, że to moje ostatnie sekundy
życia. W moich ostatnich sekundach myslę o nim i ogarnia mnie fala
bólu. Drzwi się otwierają i czuję, że juz nigdy go nie zobaczę.
Strach paralizuje moje ciało i oślepia mnie jasne światło. To
koniec … wiem to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz