środa, 5 listopada 2014

Prolog

Nigdy nie myślałam nad śmiercią. No ale nie ma co się dziwić. Przecież mam dopiero 16 lat. Mineły dwa miesiące odkąd moje życie diametralnie się zmieniło. Czy było warto? Napewno. W końcu znalazłam prawdziwą miłość. I własnie teraz muszę zginąć żeby moja miłosć mogła zyć. Boję sie o niego. Mam nadzieję, że się nie załamie i że nie bedzie szukał zemsty. Czekanie na morderce nie jest przyjemne. Nie dlatego, że wiem że zginę tylko dlatego że teraz jestem sama z moimi myślami i łzy momentalnie wypełniają moje oczy. Dlaczego nie może być tak jak do niedawna? Kiedy byłam szczęsliwa. Słyszę trzask i wiem, że już czas. Wiem, że to moje ostatnie sekundy życia. W moich ostatnich sekundach myslę o nim i ogarnia mnie fala bólu. Drzwi się otwierają i czuję, że juz nigdy go nie zobaczę. Strach paralizuje moje ciało i oślepia mnie jasne światło. To koniec … wiem to. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy